Coraz więcej rolników w Polsce udostępnia swoje pola klientom do samozbiorów warzyw i owoców. To sposób na zmniejszenie strat przy niskich cenach skupu i jednocześnie szansa dla konsumentów na świeże produkty prosto z pola.

Jednak samozbiory niosą też ryzyko – straty plonów i brak kontroli jakości. Czy to innowacyjne rozwiązanie, czy chwilowa moda? Odpowiedź znajdziesz w ostatnim wywiadzie, który udzielił Marcin Bańcerowski, twórca marki DiWine.

Cześć,

dziś chcę Cię poprosić o udostępnienie tego posta i zarejestrowanie się na www.naszesamozbiory.pl. Jestem pod wrażeniem oddolnego ruchu społecznego samozbiorów i dziękuję każdemu, kto dołączył do akcji. Chcę, żebyśmy wspólnie stworzyli z tej inicjatywy ruch trwały i wieloletni. Projekt, który będzie odpowiedzią na umowę handlową z Mercosour, napływem żywności z Ukrainy i dominujące zakupy w marketach. Projekt, który nauczy Polaków, szczególnie najmłodsze pokolenia, jak wygląda produkcja żywności, że najlepsza żywność jest prosto od producenta.

Potrzebujemy zbudować projekt w którym w końcu weźmiemy pełną odpowiedzialność za to co spożywamy. Przestaniemy obwiniać markety, rząd czy import żywności jako przyczynę zaistniałej sytuacji. To my wspólnie stworzyliśmy obecną rzeczywistość, my producenci i konsumenci. Żyjemy w Kraju, gdzie 70% sprzedaży przejęły sklepy wielkopowierzchniowe.
Tą sytuację stworzyliśmy my, nie dlatego, że te sklepy są tak mocne, tylko dlatego że my jesteśmy jeszcze słabi. Nie daliśmy alternatywy sobie jako konsumentom. Przez to spożywamy żywność słabej jakości, mając za rogiem zdrowe dary polskiej ziemi, które bezrefleksyjnie marnujemy!

Boimy się napływu żywności z krajów Ameryki Południowej, pomimo, że Polacy spożywają więcej bananów i cytrusów niż rodzimych owoców i to bez umowy Mercosour. Polska jest 3 krajem produkującym owoce i 5 producentem warzyw w Europie a mimo to nasze owoce i warzywa przegrywają cenowo z owocami i warzywami importowanymi. Gdzie popełniliśmy błąd?

Problem ma podłoże psychologiczno-społeczne. Wychodzący w komunizmu Kraj uznawał za luksusowe to co „zachodnie”, zapominając o rodzimych produktach, co dobrze wykorzystywali importerzy. To jest ich praca i dobrze ja wykonali. Wcześniej pomarańcze były tylko na Święta, a teraz są ogólnodostępne. W tym czasie dotowane rolnictwo nie zabiegało o konsumenta. Jak była dobra cena, to sprzedali hurtownikowi, jak była słaba to dostali dopłaty. Jaki mamy efekt? Jabłko przegrywa na półce cenowej z pomarańczą, która ma dodatkowo lepszy marketing. Czy wiecie, jak to wygląda w liczbach?
Z 4 milionów ton jabłka jakie średnio produkujemy, konsumujemy 700 tysięcy ton, co daje średnio 25 kg jabłek rocznie, czyli 2 kg jabłek miesięcznie na każdego z nas. Czy to dużo? Na pewno mniej niż cytrusów? Powód? Cytrusy są tańsze od jabłek, pomimo, że jadą do nas kilka tysięcy kilometrów.

Żebyśmy jednak nie skupiali się na jabłku. Kilo truskawek na targu – 13 zł za kg, a rolnik sprzedaje do skupu za 3 zł, malina kosztuje 15 zł za 500 g, a rolnik sprzedaje do skupu po 6 zł na kg, więc 3 zł za 500 g. W każdym owocu i warzywie proporcje są podobne. To co piszę, nie jest wiedzą tajemną, wiedzą o tym rolnicy i bardzo wielu konsumentów. To dlaczego nie zrealizowaliśmy samozbiorów lub innej formy współpracy producentów z konsumentami wcześniej? Otóż odpowiedź jest bardzo prosta, jednak nie jest dla nas przyjemna i miła.

Jeżeli winny jest rząd, markety, import żywności, no to my robić nic nie musimy. Dodatkowo wyszukujemy powodów dlaczego nie warto nawet zaczynać o tym mówić. Jest ich wiele i każdy znajdzie na pewno swoje. Rolnicy uważają, że samozbiory zniszczą im plantacje,a konsumenci zmarnują owoce na krzakach. Zapominają, że przy zbiorze maszynowym bardzo dużo owoców opada. Argumenty dlaczego nie warto robić znajdziemy bardzo szybko i po kilku chwilach wierzymy w to jak w „prawdę objawioną” Kolejny częsty argument, to że samozbiory są wyłącznie dla małych upraw. Dobrze, że nie wiedziała o tym plantatorka papryki, która w jeden dzień sprzedała na samozbiorach 10 ton warzyw.

Konsumenci też zbyt mało zastanawiają się, jak pozyskać żywność bezpośrednio od rolnika, tylko bezrefleksyjnie podążają tam gdzie jest szybko i relatywnie „tanio”. Dobrze, że w okolicy tych miejsc sprzedaży jedzenia, są apteki, bo już niedługo wizyty w nich będą potrzebne, jeżeli nie zmienimy przyzwyczajeń żywieniowych. Chińskie przysłowie mówi: „Jeżeli jedzenie nie będzie Twoim lekiem, to leki będą Twoim jedzeniem”

Co zatem zadziałało w tym roku przy samozbiorach? Poza odruchem wsparcia zadziałała…. cena. Tak właśnie! To co widzimy na co dzień w marketowej działalności zrobili rolnicy. Obniżyli cenę dla konsumenta i otrzymali więcej za surowiec niż otrzymaliby w hurcie. Dodatkowo obniżyli własne koszty, bo koszt pracy i transportu przejęli konsumenci, a to jest znaczący koszt w cenie produktu. Czy potrzebowaliśmy aktu desperacji, żeby to zrozumieć?
Czy w przyszłym roku, jeżeli ceny w skupach będą wyższe, to będziemy chcieli nadal organizować samozbiory? Doświadczenie z 2023 roku, gdy maliny, porzeczki i jabłka były bardzo tanie i wtedy próbowano robić samozbiory pokazuje, że … w 2024 roku gdy cena była atrakcyjna, nikt nie myślał, żeby zaproponować samozbiory. To wymaga dodatkowych nakładów pracy, organizacji. Czy samozbiory 2025 czeka ten sam los? Czy już zrozumieliśmy, że budowanie trwałych relacji producentów z konsumentami to proces wieloletni i oferta musi być powtarzana corocznie i powinna być corocznie bardziej atrakcyjna?

Kiedyś zapytano głównego managera Coca-Cola dlaczego się reklamują, skoro są jednym z najbardziej rozpoznawalnych marek na Świecie? Odpowiedział, że jeżeli przynajmniej rok by zrezygnowali z reklamy, to na pewno nie byli by rozpoznawalnym brandem. To pokazuje, że praca sprzedażowa, współpraca z konsumentami to nieustanny proces, który nigdy się nie kończy. Jeżeli chcemy mieć mocne rolnictwo i zdrowe społeczeństwo, to przed nami wiele pracy, którą warto wykonać.

Projekt NaszSamozbiory.pl to pomysł na współpracę konsumentów i producentów, to lokalne przetwórnie, to produkty zdrowe w koszyku zakupowym każdego Polaka. Każdy z nas obywateli zasługuje na zdrową żywność i razem możemy taki system stworzyć. Na stronie www.naszesamozbiory.pl zarejestruj się zaznaczając czy chcesz organizować samozbiory, czy w nich uczestniczyć? Czy możesz pomóc w organizacji, a może jesteś Kołem Gospodyń Wiejskich. Potrzebujemy mediów i lokalnych samorządów. Samozbiory to początek wspaniałej drogi do zbudowania bezpieczeństwa żywnościowego, bez względu na umowy handlowe Mercosour, import żywności czy politykę sieci handlowych.

Zapraszam do naszych social media i przekazujecie tą wiadomość Waszym znajomym, rodzinie, rolnikom. Już dziś zaczynamy NaszeSamozbiory2026!

Dołącz do naszej społeczności ➡️ NaszeSamozbiory.pl

Z winiarskim pozdrowieniem,

Marcin Bańcerowski

Wino to nie tylko napój — to historia, pasja i sposób na odkrywanie smaków, które potrafią przenieść nas w zupełnie inne miejsca i czasy. W Polsce winiarstwo i enoturystyka rozwijają się w imponującym tempie, a coraz więcej osób nie tylko sięga po kieliszek wina, ale też chce lepiej rozumieć, co się w nim kryje. O edukacji winiarskiej, pasji do tworzenia win i budowaniu kultury wina w naszym kraju rozmawiamy z naszym winiarzem - Marcinem, twórcą kursu wiedzy o winie i współzałożycielem DiWine, oraz z Łukaszem – Wine Hunterem, który inspiruje społeczność winiarską swoimi opowieściami i doświadczeniami.

Skąd pomysł na stworzenie własnego kursu o winie? Co było impulsem, żeby podzielić się swoją wiedzą w takiej formie?  

Kurs wiedzy o winie, to kolejny krok naszej strategii, jaką jest edukacja społeczna. Jestem przekonany, że możemy robić w domach smaczne wina. To pozwoli nam zagospodarować dary naszych sadów i ogrodów a smaki i aromaty owocowe zostaną przeniesione w okres zimowy. Mamy dostęp do zdrowych owoców, kurs nauczy adeptów, jak zrobić z nich smaczne wino. 

Kursy online to duże wyzwanie — trzeba nie tylko przekazać wiedzę, ale też zaangażować odbiorcę. Co było dla Ciebie najtrudniejsze przy tworzeniu tego projektu, a co sprawiło Ci największą przyjemność? 

Zdecydowanie wolę spotkania bezpośrednie, tak jak to jest na naszych studiach Winiarstwo i Cydrownictwo na Uczelni Łukaszewski. Nagrywanie do kamery to duże wyzwanie. Najtrudniejsze było zaplanowanie kursu, tak, żeby dawał on pełną wiedzę kursantom. Najwięcej przyjemności sprawiły mi nagrania w winiarni, gdzie pokazujemy sprzęty i procesy produkcyjne. 

Współpracujesz z Łukaszem, który ma już silną pozycję w winiarskiej społeczności. Czy od początku wiedziałeś, że chcesz go zaangażować w promocję kursu? 

Z Łukaszem spotkaliśmy się kilka lat temu, gdy ja byłem przy projekcie siatkarskim.

Nasze kolejne spotkanie nastąpiło na Targach Wino.pl w Poznaniu. Jestem pod wrażeniem rozwoju jego kanału winiarskiego. To duże wyzwanie i dobrze to robi, a ja chcę współpracować z osobami, którzy tworzą trudne projekty z pasją. Jestem przekonany, że z Łukaszem wiele dobrych rzeczy dla winiarstwa zrobimy.  

Dla kogo Twoim zdaniem jest ten kurs? Czy to bardziej propozycja dla początkujących, czy raczej dla osób, które już coś o winie wiedzą, ale chcą wejść głębiej?  

Kurs wiedzy o produkcji wina podzieliliśmy na kilka poziomów. Kurs podstawowy jest dla początkujących. Kurs średniozaawansowany i kursmistrzowski są dla osób, które już produkują swoje wina. Dostęp do grupy na facebooku i konsultacje to duża dawka wiedzy winiarskiej. 

Edukacja winiarska w Polsce mocno się rozwija. Jak oceniasz nasze podejście do wina dzisiaj vs. kilka lat temu? Co Twoim zdaniem jest największą zmianą? 

Zdecydowanie widać rozwój, szczególnie win gronowych, gdzie powstaje bardzo dużo winnic. Wina owocowe wracają do łask i są coraz bardziej powszechne. Ta zwiększona dostępność kreuje też trendy konsumenckie, Polacy coraz więcej piją wina i to wina polskiego. Rozwój sektora wpływa na obniżenie cen produkcji a działania marketingowe producentów wzbudzają zainteresowanie dystrybutorów. To co było trudne do wyobrażenia jeszcze 5 lat temu, teraz ma miejsce. Gdy w 2020 roku uruchamialiśmy DiWine, niewielu wierzyło, że będziemy w 2025 roku sprzedawać wina w sieci Baltona na 7 polskich lotniskach. Dziś z sukcesem sprzedajemy nasze wina w wielu miejscach a zadowoleni klienci ponownie wybierają nasze butelki. To jest największa zmiana, jaka nastąpiła w ostatnich latach, to wzrost zainteresowania konsumentów polskimi winami.  

W czwartek, 4 września 2025, OOH Magazine opublikowało wzruszający i inspirujący wywiad z Bętą i Marcinem Bańcerowskimi – założycielami Manufaktury Win Owocowych DiWine, którzy świętują właśnie 5-lecie swojej działalności. Artykuł odkrywa, jak zrodziła się ta marka, jakie stoją za nią wartości, osiągnięcia i ambitne plany na przyszłość

https://oohmagazine.pl/2025/09/04/manufaktura-win-owocowych-diwine/ 

DiWine nominowane w prestiżowym konkursie ART OF PACKAGING 2025

Manufaktura Win Owocowych DiWine została nominowana w konkursie ART OF PACKAGING 2025 w kategorii Technologiczna Innowacja. To wyjątkowe wyróżnienie dla marki, która od lat udowadnia, że polskie wina owocowe mogą zachwycać nie tylko smakiem, ale również nowoczesnym podejściem do designu i opakowań.

Do konkursu zgłoszona została Kolekcja Win Owocowych Classic, której projekt opracowała Krisztina Szegedi we współpracy z DiWine. Malowanie butelki wykonała firma DekorGlass z Działdowa. Nominacja w tej kategorii potwierdza, że marka stawia na innowacyjne rozwiązania i łączy tradycję rzemieślniczego winiarstwa z najnowszymi trendami technologicznymi.

Konkurs ART OF PACKAGING – Professional to jedno z najważniejszych wydarzeń branży opakowaniowej w Polsce, nagradzające najlepsze projekty, które wyróżniają się kreatywnością, funkcjonalnością i innowacyjnością.

„Ta nominacja to dla nas ogromne wyróżnienie i dowód, że nasze podejście do tworzenia wina – od jakości owoców po estetykę butelki – jest doceniane przez ekspertów. To także inspiracja, aby dalej rozwijać DiWine jako markę, która nie boi się nowych wyzwań” – mówi Marcin Bańcerowski, właściciel DiWine.

Czy w Polsce może powstać aż 300 winiarni owocowych? 🍷 Marcin Bańcerowski wierzy, że tak – i zdradza swój ambitny plan w najnowszym podcaście. O pasji, wizji i sile polskich owoców. Posłuchaj i daj się zainspirować!

Miss Polonia 2025 wybrana! DiWine partnerem do 2029 roku! 

Podczas jednej z najbardziej prestiżowych gali roku, tytuł najpiękniejszej Polki zdobyła Maja Todd, oczarowując jurorów i publiczność urodą, swoim muzycznym talentem oraz wdziękiem. I Wicemiss została Julia Łuczak, a tytuł II Wicemiss trafił do Justyny Roguskiej. Wszystkie trzy pokazały, że prawdziwe piękno to także serce i autentyczność.

Jako DiWine przygotowaliśmy degustację naszych smacznych win z polskich owoców podczas Gali Finałowej oraz podczas After Party. Goście byli zachwyceni smakiem polskich owoców w naszym winie. To nasz pierwszy udział w tej prestiżowej Gali i jesteśmy dumni z tego,  że zdecydowaliśmy się na współpracę do 2029 roku, kiedy to odbędzie się gala 100-lecia konkursu. Konkurs Miss Polonia po raz pierwszy odbył się w czasie, gdy polskie wina owocowe były ulubionym winem Polaków w dwudziestoleciu międzywojennym. 

Jako DiWine – polskie wina owocowe – z radością i dumą jesteśmy partnerem gali Miss Polonia. Wierzymy, że tak niezwykłe wydarzenie, pełne emocji, blasku fleszy i niezapomnianych kreacji, zasługuje na wyjątkowe smaki. Dlatego cieszymy się, że będziemy przez najbliższe 5 lat prezentować gościom nasze wina, tworzone z najlepszych polskich owoców. 

DiWine i Miss Polonia to naturalne połączenie – bo tak jak finalistki, nasze wina łączą klasę, autentyczność oraz to, co polskie. Powstają z pasji i szacunku do natury, 
bez kompromisów i sztuczności. 

Gratulujemy Mai Todd, Julii Łuczak i Justynie Roguskiej – jesteście uosobieniem nowoczesnego piękna!

Gratulujemy każdej z Finalistek - jesteśmy pod wrażeniem występu każdej z Was!

DiWine Manufaktura Win Owocowych nawiązało współpracę z Miss Polonia na kolejnych 
5 edycji konkursu do 2029 roku. To długoterminowa współpraca, która obfituje w korzyści 
dla obydwu stron. Wywiadu udzieliła Pani Jagoda Piątek-Włodarczyk (Właściciel Marki i Organizator Miss Polonia) i Pan Marcin Bańcerowski (Właściciel Marki DiWine) 

Zdjęcie do publikacji: fot. Fabian Kosiński / IGO-ART

Miss Polonia to kwintesencja polskiej elegancji i piękna – czy właśnie dlatego wybór padł na polskie wino DiWine jako partnera?

Jagoda Piątek-Włodarczyk: Zdecydowanie tak – fakt, że DiWine to polskie wino, idealnie wpisuje się w charakter i wartości konkursu Miss Polonia. Myślę, że to był jeden z kluczowych powodów, dla których zdecydowaliśmy się na tę współpracę. Ale nie tylko. Te wina wyróżniają się na tle innych – są świeże, oryginalne, inne niż te, które piłam do tej pory. DiWine to przykład nowej jakości, której warto dać zielone światło. To naturalny wybór dla wydarzenia, które celebruje to, co w Polsce najpiękniejsze.

Co oznacza dla Was jako polskiej marki fakt, że DiWine będzie towarzyszyć najbardziej prestiżowemu konkursowi piękności w Polsce?

Marcin Bańcerowski: Partnerstwo z Miss Polonia to dla nas kolejny ważny krok w realizacji naszej strategii. Przede wszystkim to marka, która początek swój ma w 1929 roku. 

To ogromny kapitał i dla nas też historycznie ważny, bo w dwudziestoleciu międzywojennym wina owocowe była bardzo popularne w Polsce i były produkowane  w setkach lokalnych winiarni. Tego nie wiemy, ale może też towarzyszyły pierwszemu konkursowi Miss Polonia 
w 1929 roku. Według zapisków wywiadów lidera tamtych czasów, Henryka Makowskiego, 
w 1929 roku ponad 50% spożycia win w Polsce to były wina owocowe. Może my wracamy do współpracy polskich win owocowych, a nie ją rozpoczynamy.

Jak ważne jest dla Państwa wspieranie polskich marek w ramach konkursu?

JP-W: Wspieranie polskich marek to dla nas jeden z filarów konkursu Miss Polonia. Współpracujemy z polskimi projektantami i markami, które są silnie związane z Polską – zarówno pod względem pochodzenia, jak i inspiracji. Często sięgają one po elementy naszej kultury, na przykład motywy ludowe, co daje niezwykły efekt na scenie. Pamiętam projekt,
w którym nasza Miss wystąpiła na Miss World w stroju inspirowanym folklorem lubelskim.  Zdobyła ona wtedy ogromne uznanie, mimo że cały świat przyjechał z pióropuszami. Kilka lat temu mieliśmy też wyjątkowy finał, którego motywem przewodnim były polskie regiony. Scenografia była wtedy spektakularna – scenę zaprojektowano na kształt ogromnego koła, ozdobionego wzorami inspirowanymi łowickimi zapaskami. 
To pokazuje, jak pięknie można promować polskość – z klasą, nowocześnie, ale z szacunkiem do tradycji.

Wino i kobiecość – elegancja, smak, harmonia… jak zamierzacie opowiedzieć tę historię razem z Miss Polonia?

MB: W projekcie Miss Polonia chcemy, żeby finalistki poznały naszą misję i wizję Świata DiWine. To Świat gdzie ludzie korzystają w rodzimych porzeczek, jabłek, agrestów i jagód. 
To Świat, gdzie ludzie spotykają się i w miłej atmosferze rozmawiają. To Świat, gdzie Polacy 
z dumą opowiadają o polskich produktach, o polskich sadach i ogrodach. Wierzę, że Finalistki Miss Polonia zakochają się w wizji Świata DiWine i same zostaną rodziną DiWine. Chcemy też zaproponować Miss Polonia, żeby w ramach współpracy wręczała Miss z całego Świata wina 
z polskich owoców opowiadając o polskich sadach i ogrodach, opowiadając o polskości 
i rodzinnej atmosferze naszych spotkań.

Współpraca z DiWine to także promocja polskiego stylu życia – jak chcecie wspólnie pokazać to uczestniczkom i publiczności?

JP-W: Nie specjalizujemy się w tym tak na 100%, ale chodzi o to, jak wina DiWine towarzyszą różnym okolicznościom – każde z nich jest przeznaczone i spożywane na inne uroczystości. Na przykład dawniej polska szlachta piła wina z jabłek, a my dziś również sięgamy po takie wina podczas różnych okazji. Wina te obrazują to, co dzieje się na danym wydarzeniu i pomagają tworzyć jego wyjątkową atmosferę

Czy współpraca z Miss Polonia to początek szerszego dialogu z kobietami – jako klientkami, ale też ambasadorkami stylu życia?

MB: W DiWine prowadzimy dialog z kobietami od początku. Nazwę wymyśliła kobieta, moja Żona Beata. Kreacja graficzna to w dużej mierze zasługa kobiet. Współpraca z Miss Polonia to kontynuacja i kolejny ważny krok w realizacji tej strategii. Kobiety są cudowne i w ich rękach   skupia się polska rodzina, domowe ognisko. To one pielęgnują i propagują polską kuchnię. To kobiety mają piękno tę moc i my chcemy to wspierać.  

Czy planujecie stworzyć wspólne kampanie, które będą opowiadać o sile, naturalności 
i kobiecości w polskim wydaniu?

JP-W: Ja bardzo chętnie! Obiecaliśmy sobie, że ta współpraca będzie trwać przez najbliższe pięć lat. Mamy w Polsce świetne przykłady — na przykład Ewa Wachowicz, która przecież też była Miss, a dziś jest znana z gotowania. Ale mało kto mówi o tym, jak trudno jest dobrać odpowiedni alkohol do potraw. My chcemy to zmienić — pokazać, jakie wino pasuje do jakiej sytuacji, jak świadomie celebrować chwile. Do tej pory nikt się tym na poważnie nie zajmował, a Miss Polonia, jako kobieta i ikona polskiej elegancji, może być idealną ambasadorką takiej wiedzy.

Czy widzicie w tej współpracy potencjał do promowania polskiego wina poza granicami kraju, przez pryzmat polskiego piękna i klasy?

MB: Zdecydowanie widzimy szansę i wierzymy, że to właściwy kierunek. Miss Polonia to marka mocna również poza granicami naszego Kraju. Miss bierze udział w konkursach międzynarodowych i wierzę, że będzie możliwość promowania polskich owoców zamkniętych w polskim winie poprzez wręczanie ich Miss z każdego kraju na Świecie. To bardzo ambitny plan. Wierzę, że w ten sposób będziemy dumnie promowali Nasz Kraj na arenie międzynarodowej. 

DiWine celebruje chwile – czy Miss Polonia będzie teraz także okazją do celebracji polskich smaków i tradycji?

JP-W: No, oczywiście! Już teraz to robimy – proponujemy to nie tylko podczas konkursu, ale też uczestniczymy w różnych festiwalach i wydarzeniach kulinarnych. Miss Polonia to doskonała platforma, żeby pokazać i docenić polskie smaki oraz tradycje w nowoczesnym, eleganckim wydaniu. 

Jakie znaczenie ma dla Was promowanie polskiego produktu w takim kontekście? Czy to równieżmisja marki?

MB: Zdecydowanie tak. Naszą wizję i misję DiWine realizujemy od pierwszego dnia powstania Firmy. Wtedy powstało Manifesto DiWine. Postawiliśmy na polskie porzeczki, jabłka i wszelkie dary naszych sadów i ogrodów. Uważamy, że zbyt mało jako społeczeństwo wykorzystujemy  

potencjał tego co daje nam natura. Ustawiliśmy się w pozycji dostawcy surowca i nie stworzyliśmy globalnych marek opartych o nasze owoce i warzywa. Zysk z naszej pracy jest udziałem międzynarodowych marek, które korzystając z naszego surowca zbudowały swoje mocne pozycje. Już czas, żebyśmy jako Polacy zrozumieli, że wszystko jest w naszych rękach 
i wytrwałej pracy. Jesteśmy jedną w wielu marek, które obrały kierunek na promowanie produktu polskiego. Za Naszą pracę zostaliśmy wyróżnieni Godłem Promocyjnym Teraz Polska w 2023 roku. Współpraca z Miss Polonia to kolejny ważny krok w promowaniu polskiego produktu w kraju i zagranicą. Dla marki DiWine to wyróżnienie, za które serdecznie dziękujemy Miss Polonia.  

Zapach ciasta z truskawkami, smak kompotu z porzeczek i świeżość śliwek to niewielka część tego, czym obdarza nas natura. Mimo to w Polsce spożywamy więcej cytrusów, bananów niż rodzimych owoców. Czy możemy to zmienić?....

Owoce w butelce

W trakcie targów odbyły się również degustacje specjalistyczne, prezentujące wina z różnych regionów Polski. Swoją ofertę prezentowały m.in. województwa łódzkie i zachodniopomorskie. A także małopolskie – i to właśnie trunki produkowane w tym regionie najbardziej przypadły mi do gustu. Przeniosłem się wspomnieniami do mojego ogródka przy domu rodzinnym, gdzie mieliśmy wiele odmian owoców. Moimi ulubionymi były porzeczki – czarne i czerwone.

To właśnie win m.in. mających aromat tych owoców mogłem degustować na stanowisku Manufaktury Win Owocowych Di Wine. Jakby udało im się zamknąć owoce w butelkach, bardzo przyjemne w smaku napoje. Piszą o sobie tak: „Tworzymy wina owocowe zafascynowani ich korzeniami w naszej polskiej kulturze i historii. Polska to kraj ozłocony owocami i właśnie przetworami z darów naszej natury powinniśmy się szczycić i dzielić ze światem. Natura porzeczek, agrestu, jabłek, śliwek czy jagód wpisuje się w nasze DNA, a wartości owoców polskiej ziemi odżywiają nas najlepiej. Wino owocowe pokochaliśmy za soczyste, owocowe aromaty i wyraziste walory smakowe. Naszą misją jest pobudzić polskie przetwórstwo, dlatego produkujemy jedynie wina z polskich owoców”. Tak właśnie jest.

,,I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, A com widział i słyszał w księgi mieściłem”.

Maciej Kubiś/misyjne.pl

DiWine Manufaktura Win Owocowych: Porzeczkowa Marka Roku

| BRANDING OVATION 2024

Jesteśmy nagrodzeni!   zaszczytnym tytułem "Porzeczkowej Marki Roku". To wyróżnienie zostało przyznane podczas wydarzenia Branding Ovation, gdzie prezentowaliśmy z innymi uczestnikami nasze marki owocowe.  Wydarzenie podkreśliło zaangażowanie i sukces najlepszych marek w branży jagodowej, prezentując ich wytrwałość i zaangażowanie w jakość. Ceremonia wręczenia nagród podkreśliła znaczenie opowiadania historii w budowaniu autentycznych marek oraz ciężką pracę za produkcją wysokiej jakości produktów owocowych.

Dowiedź się więcej:

https://polskiesuperowoce.pl/310782-polskie-superowoce...

Gratulujemy wszystkim wspaniałym producentom i życzymy dalszych sukcesów!

Pamiętajcie, że razem możemy więcej i podstawą zawsze jest współpraca i wzajemnie wsparcie

WYNIKI KONKURSU NA SUPERGIFT 2024!  

W tym roku w kategorii SuperGift powyżej 100 zł zaprezentowaliśmy Prezent Gwiazda, który otrzymał wyróżnienie!  
Nie zajęliśmy podium , ale różnica głosów była na tyle niewielka, że prezent Gwiazda został wyróżniony w konkursie, bo też wzbudził duże zainteresowanie zwiedzających ‍♀️ 

Już niedługo będzie możliwość zakupu naszych gotowych prezentów: Gwiazda, Rubin, Przebiśnieg i DiWine x Krosno na naszej stronie internetowej  
www.diwine.pl/sklep

Trzymajcie się - Cześć! ‍♀️

Więcej o konkursie przeczytasz tutaj:

https://oohmagazine.pl/2024/02/22/laureaci-super-gift-promo-show-2024/

Nowy katalog prezentowy dla firm już dostępny

Chcę zobaczyć!
Czy masz skończone 18 lat?
Strona zawiera informacje na temat napojów alkoholowych przeznaczonych wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Dostęp do serwisu tylko dla osób pełnoletnich.

cross