Zapraszamy na stoisko Mazowsza gdzie spotkacie nas na naszym stanowisku DiWine.

O 13:00 w piątek 20 marca na scenie głównej będzie wystąpienie Marcina Bańcerowskiego w temacie win owocowych i odnowa tradycji. Serdecznie zapraszamy - nie może Ciebie zabraknąć na tym ogólnopolskim święcie wina!

Czy DiWine Manufaktura zostanie nagrodzona?

Z radością informujemy, że konkurs WINOPL, organizowany w ramach Targów Polskich Win i Winnic WINO 2026 w Poznaniu, został pomyślnie zakończony! 

Jury ekspertów zakończyło ocenianie zgłoszonych win, a teraz przyszedł czas na najważniejszy moment – ogłoszenie wyników.

https://targiwino.pl/pl/aktualnosci/wyniki-konkursu-winopl-2026/

Cześć,

dziś chcę Cię poprosić o udostępnienie tego posta i zarejestrowanie się na www.naszesamozbiory.pl. Jestem pod wrażeniem oddolnego ruchu społecznego samozbiorów i dziękuję każdemu, kto dołączył do akcji. Chcę, żebyśmy wspólnie stworzyli z tej inicjatywy ruch trwały i wieloletni. Projekt, który będzie odpowiedzią na umowę handlową z Mercosour, napływem żywności z Ukrainy i dominujące zakupy w marketach. Projekt, który nauczy Polaków, szczególnie najmłodsze pokolenia, jak wygląda produkcja żywności, że najlepsza żywność jest prosto od producenta.

Potrzebujemy zbudować projekt w którym w końcu weźmiemy pełną odpowiedzialność za to co spożywamy. Przestaniemy obwiniać markety, rząd czy import żywności jako przyczynę zaistniałej sytuacji. To my wspólnie stworzyliśmy obecną rzeczywistość, my producenci i konsumenci. Żyjemy w Kraju, gdzie 70% sprzedaży przejęły sklepy wielkopowierzchniowe.
Tą sytuację stworzyliśmy my, nie dlatego, że te sklepy są tak mocne, tylko dlatego że my jesteśmy jeszcze słabi. Nie daliśmy alternatywy sobie jako konsumentom. Przez to spożywamy żywność słabej jakości, mając za rogiem zdrowe dary polskiej ziemi, które bezrefleksyjnie marnujemy!

Boimy się napływu żywności z krajów Ameryki Południowej, pomimo, że Polacy spożywają więcej bananów i cytrusów niż rodzimych owoców i to bez umowy Mercosour. Polska jest 3 krajem produkującym owoce i 5 producentem warzyw w Europie a mimo to nasze owoce i warzywa przegrywają cenowo z owocami i warzywami importowanymi. Gdzie popełniliśmy błąd?

Problem ma podłoże psychologiczno-społeczne. Wychodzący w komunizmu Kraj uznawał za luksusowe to co „zachodnie”, zapominając o rodzimych produktach, co dobrze wykorzystywali importerzy. To jest ich praca i dobrze ja wykonali. Wcześniej pomarańcze były tylko na Święta, a teraz są ogólnodostępne. W tym czasie dotowane rolnictwo nie zabiegało o konsumenta. Jak była dobra cena, to sprzedali hurtownikowi, jak była słaba to dostali dopłaty. Jaki mamy efekt? Jabłko przegrywa na półce cenowej z pomarańczą, która ma dodatkowo lepszy marketing. Czy wiecie, jak to wygląda w liczbach?
Z 4 milionów ton jabłka jakie średnio produkujemy, konsumujemy 700 tysięcy ton, co daje średnio 25 kg jabłek rocznie, czyli 2 kg jabłek miesięcznie na każdego z nas. Czy to dużo? Na pewno mniej niż cytrusów? Powód? Cytrusy są tańsze od jabłek, pomimo, że jadą do nas kilka tysięcy kilometrów.

Żebyśmy jednak nie skupiali się na jabłku. Kilo truskawek na targu – 13 zł za kg, a rolnik sprzedaje do skupu za 3 zł, malina kosztuje 15 zł za 500 g, a rolnik sprzedaje do skupu po 6 zł na kg, więc 3 zł za 500 g. W każdym owocu i warzywie proporcje są podobne. To co piszę, nie jest wiedzą tajemną, wiedzą o tym rolnicy i bardzo wielu konsumentów. To dlaczego nie zrealizowaliśmy samozbiorów lub innej formy współpracy producentów z konsumentami wcześniej? Otóż odpowiedź jest bardzo prosta, jednak nie jest dla nas przyjemna i miła.

Jeżeli winny jest rząd, markety, import żywności, no to my robić nic nie musimy. Dodatkowo wyszukujemy powodów dlaczego nie warto nawet zaczynać o tym mówić. Jest ich wiele i każdy znajdzie na pewno swoje. Rolnicy uważają, że samozbiory zniszczą im plantacje,a konsumenci zmarnują owoce na krzakach. Zapominają, że przy zbiorze maszynowym bardzo dużo owoców opada. Argumenty dlaczego nie warto robić znajdziemy bardzo szybko i po kilku chwilach wierzymy w to jak w „prawdę objawioną” Kolejny częsty argument, to że samozbiory są wyłącznie dla małych upraw. Dobrze, że nie wiedziała o tym plantatorka papryki, która w jeden dzień sprzedała na samozbiorach 10 ton warzyw.

Konsumenci też zbyt mało zastanawiają się, jak pozyskać żywność bezpośrednio od rolnika, tylko bezrefleksyjnie podążają tam gdzie jest szybko i relatywnie „tanio”. Dobrze, że w okolicy tych miejsc sprzedaży jedzenia, są apteki, bo już niedługo wizyty w nich będą potrzebne, jeżeli nie zmienimy przyzwyczajeń żywieniowych. Chińskie przysłowie mówi: „Jeżeli jedzenie nie będzie Twoim lekiem, to leki będą Twoim jedzeniem”

Co zatem zadziałało w tym roku przy samozbiorach? Poza odruchem wsparcia zadziałała…. cena. Tak właśnie! To co widzimy na co dzień w marketowej działalności zrobili rolnicy. Obniżyli cenę dla konsumenta i otrzymali więcej za surowiec niż otrzymaliby w hurcie. Dodatkowo obniżyli własne koszty, bo koszt pracy i transportu przejęli konsumenci, a to jest znaczący koszt w cenie produktu. Czy potrzebowaliśmy aktu desperacji, żeby to zrozumieć?
Czy w przyszłym roku, jeżeli ceny w skupach będą wyższe, to będziemy chcieli nadal organizować samozbiory? Doświadczenie z 2023 roku, gdy maliny, porzeczki i jabłka były bardzo tanie i wtedy próbowano robić samozbiory pokazuje, że … w 2024 roku gdy cena była atrakcyjna, nikt nie myślał, żeby zaproponować samozbiory. To wymaga dodatkowych nakładów pracy, organizacji. Czy samozbiory 2025 czeka ten sam los? Czy już zrozumieliśmy, że budowanie trwałych relacji producentów z konsumentami to proces wieloletni i oferta musi być powtarzana corocznie i powinna być corocznie bardziej atrakcyjna?

Kiedyś zapytano głównego managera Coca-Cola dlaczego się reklamują, skoro są jednym z najbardziej rozpoznawalnych marek na Świecie? Odpowiedział, że jeżeli przynajmniej rok by zrezygnowali z reklamy, to na pewno nie byli by rozpoznawalnym brandem. To pokazuje, że praca sprzedażowa, współpraca z konsumentami to nieustanny proces, który nigdy się nie kończy. Jeżeli chcemy mieć mocne rolnictwo i zdrowe społeczeństwo, to przed nami wiele pracy, którą warto wykonać.

Projekt NaszSamozbiory.pl to pomysł na współpracę konsumentów i producentów, to lokalne przetwórnie, to produkty zdrowe w koszyku zakupowym każdego Polaka. Każdy z nas obywateli zasługuje na zdrową żywność i razem możemy taki system stworzyć. Na stronie www.naszesamozbiory.pl zarejestruj się zaznaczając czy chcesz organizować samozbiory, czy w nich uczestniczyć? Czy możesz pomóc w organizacji, a może jesteś Kołem Gospodyń Wiejskich. Potrzebujemy mediów i lokalnych samorządów. Samozbiory to początek wspaniałej drogi do zbudowania bezpieczeństwa żywnościowego, bez względu na umowy handlowe Mercosour, import żywności czy politykę sieci handlowych.

Zapraszam do naszych social media i przekazujecie tą wiadomość Waszym znajomym, rodzinie, rolnikom. Już dziś zaczynamy NaszeSamozbiory2026!

Dołącz do naszej społeczności ➡️ NaszeSamozbiory.pl

Z winiarskim pozdrowieniem,

Marcin Bańcerowski

W czwartek, 4 września 2025, OOH Magazine opublikowało wzruszający i inspirujący wywiad z Bętą i Marcinem Bańcerowskimi – założycielami Manufaktury Win Owocowych DiWine, którzy świętują właśnie 5-lecie swojej działalności. Artykuł odkrywa, jak zrodziła się ta marka, jakie stoją za nią wartości, osiągnięcia i ambitne plany na przyszłość

https://oohmagazine.pl/2025/09/04/manufaktura-win-owocowych-diwine/ 

Czy w Polsce może powstać aż 300 winiarni owocowych? 🍷 Marcin Bańcerowski wierzy, że tak – i zdradza swój ambitny plan w najnowszym podcaście. O pasji, wizji i sile polskich owoców. Posłuchaj i daj się zainspirować!

Jabłka to jedne z najstarszych uprawianych owoców na świecie. Ich historia sięga tysięcy lat wstecz — pierwsze ślady dzikich jabłoni pochodzą sprzed około 4–10 tysięcy lat i odnaleziono je w Azji Środkowej, na terenach dzisiejszego Kazachstanu.

To właśnie tam, u podnóża gór Tien-szan, rośnie dzika jabłoń Malus sieversii, uznawana za przodka wszystkich współczesnych odmian jabłek. Z czasem ludzie zaczęli wybierać i uprawiać te owoce, które były najsmaczniejsze i najbardziej odporne, co doprowadziło do powstania ogromnej różnorodności gatunków.

Jabłka odegrały też ważną rolę w kulturze. W mitologii greckiej były symbolem miłości i piękna (pamiętacie słynne "jabłko niezgody"?), a Rzymianie już w I wieku naszej ery uprawiali je na dużą skalę. W średniowieczu jabłonie rozpowszechniły się w całej Europie, a wraz z odkryciami geograficznymi trafiły także do Ameryki Północnej, gdzie stały się jednym z najważniejszych owoców dla kolonistów.

Dziś jabłka są nieodłącznym elementem kultury (bo kto nie zna historii o jabłku, które zainspirowało Newtona do odkrycia prawa grawitacji?), kuchni i gospodarki wielu krajów. Polska, dzięki idealnym warunkom klimatycznym i wielowiekowej tradycji sadowniczej, stała się prawdziwą jabłkową potęgą – zarówno na skalę europejską, jak i światową.

Jabłka to także jeden z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych owoców na świecie – znajdziemy je niemal w każdym sklepie, sadzie czy ogrodzie. Ale mimo ich codziennej obecności w naszym życiu, czy na pewno zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo są one niezwykłe?
Oto 4 ciekawostki o jabłkach, które Cię zaskoczą!

1. Istnieje ponad 7 500 odmian jabłek!

Tak, to nie pomyłka – na całym świecie uprawia się ponad 7 500 różnych odmian jabłek - dla kontrastu gruszka ma ich około 3 000 tysiący! Różnią się one nie tylko kolorem i kształtem, ale przede wszystkim smakiem i przeznaczeniem. Niektóre idealnie nadają się do jedzenia na surowo, inne do pieczenia, a jeszcze inne do produkcji wina, cydru czy musów.

W Polsce najpopularniejsze są takie odmiany jak Szampion, Ligol, Jonagold czy Idared – ale coraz częściej powracają też stare (jak Antonówka, Kosztela czy Złota Reneta), zapomniane odmiany o wyjątkowym smaku i aromacie.

2. Jabłka nie toną w wodzie

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego jabłka unoszą się na powierzchni wody? Odpowiedź jest prosta – około 25% objętości jabłka to powietrze. Dzięki temu jabłko ma mniejszą gęstość niż woda i nie tonie. 

3. Jabłka mają naturalny wosk

Niektóre odmiany jabłek wytwarzają naturalną warstwę wosku, która chroni je przed wysychaniem i działaniem mikroorganizmów. To swoisty "płaszcz ochronny", który pozwala owocom dłużej zachować świeżość - dlatego też jabłka możemy jeść cały rok.

W handlu często dodatkowo pokrywa się jabłka jadalnym woskiem, który nie tylko je zabezpiecza, ale też nadaje im połysk i poprawia wygląd. Nie trzeba się jednak tego obawiać – to w pełni bezpieczna praktyka, stosowana na całym świecie.

4. Polska to jabłkowa potęga

Czy wiesz, że Polska jest jednym z największych producentów jabłek na świecie? Regularnie zajmujemy pierwsze miejsce w Europie i znajdujemy się w ścisłej czołówce globalnej.

Najwięcej jabłek uprawia się w rejonie Grójca, często nazywanym "sadowniczym sercem Polski". Rocznie produkujemy miliony ton jabłek, z czego ogromna część trafia na eksport – do krajów Unii Europejskiej, ale też do Azji, Afryki i na Bliski Wschód.

Czasem to, co najlepsze, rośnie tuż za naszym płotem. Czarna porzeczka, czarna królowa naszych działek, ale czy również naszych talerzy? Niepozorna bohaterka ogrodów i działek – to prawdziwa bomba zdrowia, która może śmiało konkurować z modnymi zagranicznymi superfoods, BA! Ze względu na jej lokalność powinna z nimi wygrywać. Oto dlaczego warto sięgnąć po ten lokalny skarb!

Naturalny detoks i wsparcie dla nerek

Czarna porzeczka działa moczopędnie i oczyszczająco, wspomagając usuwanie toksyn oraz nadmiaru wody z organizmu. Dzięki temu świetnie wspiera pracę nerek i układu moczowego. Nie bez powodu była wykorzystywana w medycynie ludowej przy problemach z nerkami i pęcherzem. To naturalna pomoc w oczyszczaniu organizmu – bez sztucznych suplementów!

Paliwo dla mózgu

Zawarte w porzeczce antocyjany – silne przeciwutleniacze – mają pozytywny wpływ na pracę mózgu. Poprawiają pamięć, koncentrację i mogą wspierać cały układ nerwowy. Jeśli uczysz się, pracujesz umysłowo lub po prostu chcesz zachować jasność myślenia na co dzień – sięgnij po garść porzeczek. To prawdziwe paliwo dla mózgu!

Polska potęga!

Wiesz, że Polska jest światowym liderem w uprawie czarnej porzeczki? Produkujemy aż połowę światowych zbiorów! To imponujące, biorąc pod uwagę, jak często zachwycamy się egzotycznymi jagodami z drugiego końca świata, zapominając o tym, co mamy pod ręką. Porzeczka to lokalne superfood – zdrowe, świeże i dostępne niemal dla każdego. Co więcej, kupowanie lokalnych produktów wspiera nie tylko rodzimą gospodarkę, ale także chroni środowisko – owoce, które rosną „za naszym płotem”, nie muszą pokonywać tysięcy kilometrów, nie wymagają energochłonnego transportu ani długiego przechowywania. To mniej spalin, mniej opakowań i więcej świeżości na talerzu.

Agrest to jeden z tych owoców, które kojarzymy głównie z latem — z pysznymi deserami, dżemami, sokami czy domowym winem. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się niepozorny, kryje w sobie wiele fascynujących tajemnic i ciekawostek. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym kwaśno-słodkim owocu, poznaj 4 rzeczy, których (prawdopodobnie) nie wiedziałeś o agreście!

Agrest był kiedyś bardziej popularny niż jabłka

Brzmi zaskakująco? A jednak! W dawnych czasach agrest był tak powszechnie uprawiany i ceniony, że przewyższał nawet jabłka pod względem popularności. Ludzie doceniali jego wyjątkowy smak oraz uniwersalność w kuchni. Był podstawowym owocem w wielu ogrodach i sadach, a jego zastosowanie sięgało od deserów po przetwory. Z czasem jabłka zdobyły większe uznanie i popularność, przez co agrest nieco stracił na znaczeniu. Jednak obecnie wraca do łask jako smak lata i składnik zdrowych przetworów, do czego również zachęcamy!

Agrest to kuzyn porzeczki

Agrest i porzeczki należą do tej samej rodziny botanicznej — rodziny agrestowatych (Grossulariaceae). Te dwa owoce są bliskimi krewnymi, a ich smaki często się uzupełniają. Choć porzeczka jest bardziej znana, agrest wyróżnia się nieco intensywniejszą kwasowością i chrupkością. Oba owoce są świetnym materiałem do przygotowywania dżemów, soków, deserów czy właśnie domowych win.

Agrest to superfood pełen antyoksydantów

Ten mały owoc to prawdziwa bomba zdrowotna. Agrest jest bogaty w witaminę C, która wzmacnia naszą odporność i pomaga w walce z infekcjami. Zawiera również antyoksydanty — związki, które chronią komórki organizmu przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Dzięki temu agrest wspiera zdrowie skóry, poprawia krążenie i działa przeciwzapalnie. Regularne spożywanie agrestu może pomóc w naturalnej ochronie organizmu i poprawie samopoczucia.

Agrest był kiedyś symbolem luksusu w kuchni francuskiej

W dawnych czasach agrest uchodził za owoc luksusowy i rzadki, szczególnie w kuchni francuskiej. Był wykorzystywany do wykwintnych potraw i deserów, które serwowano na stołach arystokracji i bogatych mieszczan. Jego nietypowy smak i rzadkość sprawiały, że był traktowany jako coś naprawdę wykwitnego. Dziś agrest jest bardziej dostępny, a jego krzaki możemy podziwać w Polsce, ale warto pamiętać o jego bogatej tradycji i docenić go na nowo w kuchni.

Agrest to owoc, który zdecydowanie zasługuje na więcej uwagi. To nie tylko smaczny składnik letnich deserów i przetworów, ale także bogactwo witamin i antyoksydantów oraz owoc z ciekawą historią. Warto sięgać po niego w sezonie, eksperymentować z przepisami — od klasycznych dżemów, przez orzeźwiające soki, aż po domowe wino.

Chcesz spróbować swoich sił w robieniu domowego wina z agrestu? Sprawdź nasz kurs winiarski i zacznij swoją przygodę już dziś!

Dla nas DiWine to coś więcej niż biznes.

To relacje, zaufanie i ludzie, których poznajemy na naszej drodze. 

Od samego początku stawiamy na długofalową współpracę – nie tylko z rolnikami i dostawcami owoców, ale także z tymi, którzy dostarczają nam narzędzia do pracy. 
Wino zaczyna się na polu, ale dojrzewa w miejscu, gdzie człowiek, technologia i pasja spotykają się w jednym rytmie. 

Dlatego od samego początku współpracujemy z marką Vinarsky Raj, od której zamawiamy cały nasz sprzęt do produkcji wina. 
A teraz mieliśmy przyjemność odwiedzić ich osobiście – na wizycie referencyjnej w Vinarskim Raju na Morawach w Czechach. Odwiedziliśmy też winnice, które korzystają z sprzętu dostarczanego przez naszego partnera. 

To była nie tylko okazja do zobaczenia z bliska jak działa firma, z którą jesteśmy związani od lat, ale też do rozmów, wymiany doświadczeń i odkrywania nowych inspiracji technologicznych. 

Dla mnie – jako winiarza, wykładowcy studiów podyplomowych i twórcy kursu online – ta wiedza i wymiana są bezcenne. 

Bo jeśli mamy dzielić się jakością, musimy ją najpierw zobaczyć, zrozumieć i doświadczyć osobiście. 

Dziękuję całemu zespołowi Vinarsky Raj za profesjonalizm i relację opartą na zaufaniu.

Dziękujemy za inspirującą podróż po winnicach Czech i Słowacji. 
To właśnie takie współprace budują fundamenty DiWine.

Marcin Bańcerowski

DiWine partnerem Gali Pracodawcy Pomorza – owocowy smak sukcesu

Z dumą informujemy, że DiWine – Manufaktura Win Owocowych została oficjalnym partnerem prestiżowej Gali Pracodawcy Pomorza, która odbyła się w maju 2025 roku. To wydarzenie to nie tylko święto pomorskiego biznesu, ale również doskonała okazja do celebrowania lokalnych marek, które łączą pasję, jakość i rzemiosło – a właśnie taka jest nasza filozofia tworzenia naturalnych win owocowych z polskich owoców.

Każde z naszych win powstaje w krótkich seriach, z pełnym poszanowaniem dla natury i tradycyjnych metod fermentacji. To wino premium z Polski, które łączy lokalne składniki z nowoczesnym podejściem do smaku.

Dlaczego warto nas zapamiętać?


Gala Pracodawcy Pomorza to dla nas nie tylko wyróżnienie, ale także potwierdzenie, że lokalna marka może inspirować i smakować naprawdę wyjątkowo. Dziękujemy organizatorom za zaufanie i wszystkim gościom za ciepłe przyjęcie prezentów z naszym winem.

Zapraszamy do odkrywania naszych win w sklepie online www.diwine.pl/sklep oraz do obserwowania naszych mediów społecznościowych, gdzie dzielimy się kulisami produkcji, inspiracjami i winem, które naprawdę smakuje jak owoc.

11 kwietnia 2025 roku mieliśmy zaszczyt być partnerem II Ogólnopolskiej Gali Kół Gospodyń Wiejskich – wydarzenia, które zgromadziło przedstawicielki KGW z całej Polski. Gala była nie tylko okazją do spotkania kobiet z pasją, ale także celebracją tradycji, kulinarnego dziedzictwa i kreatywności polskiej wsi.

Nasze owocowe wina z DiWine Manufaktury towarzyszyły gościom podczas uroczystości, podkreślając uroczysty charakter wydarzenia. Wino z agrestów, porzeczek czy jabłek zyskały aprobatę Pań. Było nam niezmiernie miło dzielić się naszą pasją do naturalnych smaków i rzemieślniczej jakości z tak wyjątkową społecznością.

Dziękujemy organizatorom za zaproszenie, a wszystkim uczestniczkom za fantastyczną atmosferę i inspirujące rozmowy. Już teraz nie możemy doczekać się kolejnych wspólnych spotkań!

Zobacz relację video z Gali:

https://www.facebook.com/marcin.bancerowski.9/videos/3599840833653858

Zapach ciasta z truskawkami, smak kompotu z porzeczek i świeżość śliwek to niewielka część tego, czym obdarza nas natura. Mimo to w Polsce spożywamy więcej cytrusów, bananów niż rodzimych owoców. Czy możemy to zmienić?....

Nowy katalog prezentowy dla firm już dostępny

Chcę zobaczyć!
Czy masz skończone 18 lat?
Strona zawiera informacje na temat napojów alkoholowych przeznaczonych wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Dostęp do serwisu tylko dla osób pełnoletnich.

cross